Ta sama głupota

Rozpętana w mediach „afera” Petru i Kijowskiego jest kontynuacją tego, co trwa właściwie nieprzerwanie od ponad 6-ciu lat, niezrozumiałej tolerancji i przyzwolenia na największe obrzydliwości i podłości PiS-u oraz atakowanie tych, którzy tym podłościom się przeciwstawiają, w skrócie ta sama głupota. Właściwie nieprzerwanie Kaczyński oraz czołowi politycy i propagandyści PiS-u przedstawiają każdego, kto nie zgadza się z pisowskimi kłamstwami i całym katalogiem wymyślonych zarzutów i wrogów jako: zdrajcę, mordercę, złodzieja, fałszerza wyborów, aferzystę, kolaboranta, targowiczanina, komunistę lub potomka komunisty, wroga Polski itp.

Zarzuty te z chwalebnym wyjątkiem kilku gazet i niektórych programów telewizyjnych są w gruncie rzeczy akceptowane i uznawane za uzasadnione. Praktycznie z bardzo nielicznymi wyjątkami nie ma polityków, którzy mają odwagę i zdolność do jasnego powiedzenia, że są to kłamstwa, a organizatorem przemysłu pogardy i nienawiści jest PiS. W Polsce została w bardzo wielu obszarach obalona demokracja, nie istnieje już trójpodział władzy, media publiczne są partyjne, a instytucje, które kontroluje PiS są obsadzone przez pisowskich lizusów, miernoty i ciemniaków. Tymczasem znakomita część dziennikarzy (nie mówię o pisowskich kreaturach nie zasługujących na splunięcie) zajmuje sie krytyką, wyszydzaniem i szukaniem słabych punktów wśród przeciwników PiS-u.

Najobrzydliwsze obelgi, kłamstwa, insynuacje Kaczyńskiego i spółki uchodzą w zasadzie bezkarnie. Mieliśmy tego przykład w kampanii Dudy, kiedy w nikczemnie podły sposób był atakowany i obrzucany kłamstwami Bronisław Komorowski, co praktycznie nie spotykało się ze sprzeciwem. Efektem tej idiotycznej polityki (nie straszyć PiS-em, dyskutować na programy, nie atakować za ostro bo to ma odwrotny skutek - tylko ze ta zasada nie dotyczy pisowców) jest dziś przygnębiający duet Duda - Szydło i rządzący Polska Metternich z Żoliborza.


Niewiele zmieniło się od kiedy PiS wprowadziło w Polsce dyktaturę. W prawdzie nie ma już bezmyślnej kretyńskiej apoteozy pisowskiego chamstwa i agresji, ale nadal świetnie się mają takie kłamstwa jak nic nie warta jest cała klasa polityczna, media są przeciwko PiS-wi (co za piramidalna brednia), PiS to taka sama partia jak inne (nie, to zorganizowana antydemokratyczna klika rozdająca swoim pieniądze i stanowiska w zamian za lojalność).

Szkoda słów na opisywanie tego czego nie widzą tylko ci, którzy widzieć z różnych powodów nie chcą. Ostatnio mamy do czynienia z propisowskim spektaklem nienawiści w stosunku do Ryszarda Petru i Mateusza Kijowskiego. Co za elukubracje zwykłego kretynizmu, podłości, naiwności i pożytecznego idiotyzmu.

Szaleją w internecie i wszędzie gdzie mogą pisowskie trolle, otwiera swoją uroczą buzię p. Terlecki wzór taktu, kultury, empatii i elegancji. Kijowski twierdzi, że wszystkie umowy zawierał za wiedzą zarządu, a z całej sumy 90 000 zł on otrzymywał ok. 25 000 zł, (może warto to chociaż sprawdzić zanim wydamy wyrok skazujący?), a Petru wyjechał na dwa dni zagranicę nie okupując w tym czasie sejmu - to zbrodnie, które uzasadniają zniszczenie opozycji i umocnienie władzy partii żoliborskiego giganta, która w tym czasie dokonuje ostatecznego zniszczenia Trybunału Konstytucyjnego, podporządkowania reżimowi funduszy ochrony środowiska zamiast samorządom, sięga po unijne (myślę, że Unia się na tym pozna?)fundusze dla "ekologicznej" (nagle) fundacji p. Sakiewicza, nie sprowadziła obiecanych helikopterów (Macierewicz obiecał śmigłowce Black Hawk do końca 2016 r.), niszczy system edukacji (Zalewska), demoluje obrady sejmu (Kuchciński).

W tym samym czasie dokonuje się powolny, ale stały demontaż polskiej gospodarki, ośmieszanie naszego kraju w Unii i na świecie, bezmyślna polityka p. Błaszczaka polegająca na pomniejszaniu problemu coraz częstszego atakowania obcokrajowców, popierania różnego rodzaju mętów nazywających się narodowcami i patriotami, hołubieniu kiboli. Zachowywanie się tak, jakby głównym problemem Polski były finanse KOD-u i wyjazd Ryszarda Petru, a przy okazji okazywanie źle zamaskowanej radości z powodu kłopotów konkurencji to przestępstwo wobec walki o wolność i demokrację w Polsce.