O autorze
Profesor nauk biologicznych (specjalizacja entomologia), wykładowca Uniwersytetu Łódzkiego, polityk Platformy Obywatelskiej. Był posłem na Sejm X, I, III kadencji, wicemarszałkiem VI kadencji i senatorem VI kadencji. Aktualnie - poseł VII kadencji.
Oficjalna strona internetowa
Oficjalna strona na facebooku

Pisowska durnota

Dobra zmiana zatacza coraz szersze kręgi, obok likwidacji Trybunału Konstytucyjnego, służby cywilnej, niezależnej prokuratury, wprowadzenia cenzury w mediach publicznych, kołchozowej ustawy ograniczającej prywatną własność ziemi, PiS obsadza, gdzie tylko sięga, wszystkie możliwe stanowiska pociotkami, krewnymi i znajomymi tych pociotków oraz wszelkiej maści lizusami i propagandystami.

Niezależne od PiS-u media zamieszczają listy beneficjentów dobrej zmiany, w tym takie kwiatki jak burmistrz Obajtek, który ma kłopoty z prawem lub p. Misiewicz, rzecznik MON, aptekarz z Łomianek, miłośnik partii Kaczyńskiego.

Trwa inwazja pisowskiej durnoty na obszary, dotychczas wydawałoby się, wyłączone spod polityki jak Puszcza Białowieska, której wycinka pod pozorem walki z kornikiem drukarzem (puszcze istnieją miliony lat i doskonale sobie radziły i radzą z kornikami bez pomocy p. Szyszki) jest podjęciem działań tyleż bezmyślnych, co trudnych do wytłumaczenia politycznymi interesami PiS-u. Być może chodzi o zdobycie elektoratu w środowisku lobby drzewnego, bo na ekologów i miłośników przyrody oraz generalnie roślin i zwierząt PiS przestał liczyć?

Po raz kolejny ujawnił się geniusz ministra Jurgiela, który mianował podobnego mu intelektualistę, niejakiego Skomorowskiego, prezesem stadniny w Janowie Podlaskim, po czym padły dwie klacze o wartości kilku milionów złotych. Ich właścicielka, pani Shirley Watts (żona perkusisty Rolling Stones) zabrała swoje pozostałe klacze, a wraz z nią konie zabrało kilka innych osób. Mają dość trenerzy i masztalerze i także odchodzą. Reputacja Polski jako kraju słynącego ze znakomitych koni i świetnej opieki nad tymi zwierzętami legła nieodwołalnie w gruzach, a p. Jurgiel (nie mam pewności czy odróżnia konia od osła) zdążył jeszcze powiedzieć, że w czasie studiów uczył się o glebach, koniach, a "nawet miał dojenie krów". Czym potwierdził słynną tezę Lenina, że w komunizmie kucharka potrafi zarządzać państwem oraz pośrednio uderzające podobieństwo pomiędzy reżimem Kaczyńskiego, a satrapiami kolejnych sekretarzy PZPR - na razie jeszcze bez przemocy i więźniów politycznych, chociaż już z wyrzucaniem z pracy z powodów politycznych i represyjnym degradowaniem i prześladowaniem osób niewygodnych, lub zdolnych do niezależnego myślenia, czego doświadczyli uczciwi prokuratorzy nie godzący się na używanie prokuratury do walki politycznej.


Odsłaniane są kolejne tablice "poległych" pod Smoleńskiem, ostatnio jedna z nich umieszczona została na kościele w Sosnowcu, co potwierdza czarną rolę Kościoła w Polsce, głoszącego zamiast miłości i prawdy kłamstwo i nienawiść. Ciekawe w jaki sposób p. Kaczyński poradzi sobie z haniebnym i podłym pomysłem zmuszania kobiet do rodzenia nawet w przypadku, gdy poród oznacza śmierć matki, albo ciąża pochodzi z gwałtu. Znany z miłości, co najmniej takiej samej jak wielkich świętych, polski papież Terlikowski może domagać się heroizmu, ale od siebie samego i swoich wyznawców, a nie od wszystkich. Po bezmyślnym stwierdzeniu p. Kaczyńskiego, że jako katolik będzie słuchał biskupów i głosował za zniszczeniem kompromisu aborcyjnego chyba przyszło otrzeźwienie i PiS zaczyna kluczyć. Niewiele to da, bo w końcu trzeba będzie głosować a narzucenie zdania aborcyjnych talibów reszcie Polski może doprowadzić do przesilenia i upadku pisowskiego reżimu.

Okazało się, że wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej, Frans Timmermans, nie dał się oszukać i domaga się rezolucji potępiającej reżim Kaczyńskiego za łamanie Konstytucji, prawa i wolności obywatelskich w Polsce. Mam nadzieję, że nasi europosłowie nie dadzą się zastraszyć bredniami o Targowicy i zagłosują za rezolucją stwierdzającą oczywisty fakt łamania konstytucji i wolności w Polsce. Wygląda na to, że demokratyczne państwa europejskie, a także USA mają dość Kaczyńskiego i jego infantylnej dyktatury?

I jeszcze jedno. Po raz kolejny odbył się w wielu miastach pisowski cyrk będący naigrywaniem się z ofiar katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem, obchody rocznicy nieistniejącego zamachu ujawniające ogromny ładunek kłamstwa, podłości oraz obłudy w wykonaniu polityków i odrażających lizusów partii rządzącej. Przemawiał również "Maliniak", potwierdzając między innymi znaczne i nasilające się podobieństwo do owcy - Boże odpuść mu bo nie bardzo wie, co czyni. Mam nadzieję, że rodziny ofiar, których zdjęcia PiS wykorzystał do swoich celów w bieżącej walce politycznej wystąpią przeciwko temu nadużyciu i nie zgodzą się na profanowanie swoich najbliższych?
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...